Szczyt hipokryzji? Działania ITF oraz Tennis Integrity Unit

Robert Farah to aktualnie 16. deblista świata – wraz ze swoim partnerem – Juanem Sebastianem Cabalem – świetnie sobie radzą w tym sezonie, a ich najlepszy wynik to finał wielkoszlemowego Australian Open. Dobre tegoroczne wyniki spowodowały, że Kolumbijczycy mają szansę na dostanie się do grona najlepszych ośmiu par w tym sezonie, co zarazem da przepustkę do turnieju ATP World Tour Finals. Wszystko jednak wskazuje, że ich plany oraz marzenia zostały skreślone przez jedną decyzję.

Farah najbliższe miesiące spędzi na przymusowym urlopie. Reprezentant Kolumbii do tenisa będzie mógł wrócić dopiero w połowie października. Powód? Został zawieszony przez dobrze znaną organizację Tennis Integrity Unit, której celem jest zwalczanie korupcji w tenisie. Na wstępie warto zaznaczyć, że Farah z ustawianiem meczów i innymi praktykami nie ma nic wspólnego. Możecie zapytać: Tak więc dlaczego został zawieszony? Otóż wszystko rozchodzi się o jeden wpis na portalu społecznościowym Twitter, w którym zareklamował jednego z kolumbijskich bukmacherów.

Jeden wpis, a jakże kosztowny – Farah odpocznie od tenisa wspomniane trzy miesiące, a także zapłaci pięć tysięcy dolarów amerykańskich grzywny. Jako tako do tego, że tenisista zostanie zawieszony trudno się doczepić, skoro w przepisach wyraźnie jest napisane, że takich praktyk nie można stosować, ale w oczy kłuje co innego, a dokładniej hipokryzja ITF oraz organizacji, która jest powołana przez federację, czyli Tennis Integrity Unit.

Jak zrozumieć to, że tenisista zostaje zawieszony za reklamowanie bukmachera, a w ciągu roku odbywa się przynajmniej kilka turniejów rangi ATP/ ATP Challenger Tour, których głównym sponsorem są firmy bukmacherskie? Chociażby kilkanaście dni temu na banerach w Stuttgarcie, gdzie odbywała się impreza pod egidą ATP, widniały reklamy firmy LeoVegas, która oferuje gry kasynowe, jak i te bukmacherskie. Zadam więc otwarte pytanie dla włodarzy ATP oraz komisarzy z TIU – czym się różni post Faraha od ogromnych reklam bukmacherów podczas tenisowych turniejów? Według mnie jedynie tym, że post kolumbijskiego tenisisty miał zdecydowanie mniejszy zasięg i powoduje mniejszą szkodę niż duże banery oraz grafiki podczas turniejów, które zachęcają do obstawiania.

Podsumowując – według mnie TIU chciało podtrzymać dobrą passę, która zaczęła się po złapaniu dwóch Argentyńczyków – Nicolasa Kickera i Federico Corii, a była kontynuowana zawieszeniem (słusznym) Egipcjanina Karima Hossama – można powiedzieć, że to się udało, ale pozostaje niesmak. Ogromny. Trudno, abym postrzegał to inaczej skoro zawodnik został ukarany za to, na czym zarabia ATP.

P.S. W takim wypadku mam pewien pomysł – skoro Farah został zawieszony za “promowanie firmy bukmacherskiej”, to może turniej German Tennis Championship rozgrywany w Hamburgu zostanie anulowany?

Dodaj komentarz

UA-120295791-1