Mieli zagrać w turnieju. Zostali aresztowani. “Ustawiłem około dwóch tuzinów meczów”

Dopiero co kilka dni temu świat obeszła wieść o pomyślnie zakończonej akcji hiszpańskich policjantów, którzy wzięli się za zrobienie porządku. Efekt jest widoczny – 83 zatrzymanych osób, w tym 28 tenisistów. Przeszukano 11 mieszkań i skonfiskowano aż 167 tysięcy euro! Natomiast w tym tygodniu działania rozpoczęli Francuzi – ich dorobek nie jest tak głośny, jak hiszpańskich kolegów, ale podróż do Bressuire nie będzie dobrze wspominana przez dwóch tenisistów. Mieli tam brać udział w turnieju rangi ITF Futures, a zamiast tego trafili na komisariat policji..

Mick Lescure (przed niedawną reformą był notowany nawet na 487. miejscu w rankingu ATP) i Jules Okala (obecnie 500., a niegdyś 381. zawodnik świata) – bo o nich mowa – nigdy nie zbliżyli się nawet do rozgrywek ATP. Ba, jedynie sporadycznie mieli okazję rywalizować na poziomie ATP Challenger Tour. To oznacza, że jedynie wytrawni fani tenisa kiedykolwiek słyszeli ich nazwiska i dopiero teraz pozna ich szersze grono. W bądź co bądź – bardzo niefortunnej sytuacji.

Bolesna zmiana planów

Obaj w tym tygodniu mieli brać udział w turnieju rangi ITF Futures we francuskim Bressuire (pula nagród 15 tysięcy dolarów). Lescure pojawił się w Deux-Sèvres tuż po zmaganiach w Bagnoles-de-l’Orne. Radził tam sobie świetnie. W singlu doszedł do 1/4 finału, a w deblu sięgnął po tytuł. Zarobek za te rezultaty jest wręcz oszałamiający – łącznie: 770 euro.

Konsternacja pojawiła się we wtorek rano, kiedy to nazwiska tych graczy zniknęły z drabinki Bressuire International. Źródło zbliżone do turniejowych władz zdradziło, że obaj zostali aresztowani kilka godzin wcześniej. Dopiero dziennik “L’Equipe” dowiedział się więcej. Współlokator Lescure, Louis Dussin, potwierdził tę wersję wydarzeń. – Policja zapukała do drzwi i weszła do pokoju. Następnie zadano kilka pytań Mickowi.

Wiadomo już, że obaj są podejrzewani o ustawianie meczów (głównie wpływali na wyniki drugich setów) w latach 2015-2018. Przestępstwa dotyczyły nie tylko spotkań w imprezach pod egidą ITF Futures. Korupcja miała miejsce także w zawodach ATP Challenger Tour, które stanowią bezpośrednie zaplecze ATP Tour.

Podopieczni “Maestro”

“L’Equipe” dotarło do informacji, które wskazują, że “szefem” Lescure’a i Okali był niejaki Grigor S., pseudonim “Maestro”. 28-latek zarządzał przestępczym procederem w ormiańskim gangu zajmującym się ustawianiem meczów. Działał on na niezwykle dużą skalę – mówi się, że wraz z współpracownikami zarobił setki tysięcy euro. Potrafił także zachęcić do współpracy tenisistów. Za podłożenie się oferował im nawet trzy tysiące euro – tutaj warto cofnąć się kilka akapitów wstecz i przeczytać raz jeszcze ile Lescure zarobił w ubiegłym tygodniu, który przecież był dla niego bardzo udany. “High life” Belga o ormiańskim pochodzeniu zakończył się w czerwcu ubiegłego roku, kiedy to został aresztowany. Oskarżono go między innymi o: “korupcję”, “pranie brudnych pieniędzy”, “fałszerstwo”, “członkostwo w organizacji przestępczej” i “naruszenie ustawodawstwa hazardowego”.

Spowiedź Lescure’a

Francuski dziennik dowiedział się, jakie zeznania złożył Lescure. Miał on ustawić pomiędzy 20. a 30. spotkań, za co łącznie zainkasował około 30 tysięcy euro. Początkowo nie był przekonany, co do oferty “Maestro”, ale skusiło go to, że nie będzie musiał się przejmować tym, gdzie będzie spać przez kilka dni podczas turniejów. Obaj współpracę “przyklepali” po tym, jak Grigor S., zdradził Lescure, iż współpracuje już z innymi francuskimi graczami.

“Maestro” pieniądze przekazywał osobiście – raz miało to miejsce na dworcu w Paryżu, gdzie wręczył do ręki zawodnika kopertę. Lescure opowiadał, że wzbudzał on strach, ale nigdy względem niego nie użył przemocy. 25-latek próbował się usprawiedliwiać tym, że powodem nieczystych zagrań jest problem z bilansem zysków i strat. Wyjaśniając: na poziomie ITF się więcej wydaje niż zarabia. – W świecie tenisa wszyscy wiedzą, czym zajmuje się “Maestro”. Wielu graczy z nim współpracuje i pewnie często się zdarza, że stają oko w oko na korcie. Ustawianie meczów jest powszechne na wszystkich poziomach, nawet w ATP – głównie dotyczy to graczy notowanych w okolicy 50. miejsca na świecie. Jeśli zaoferuje się im pięciocyfrową kwotę, to niewielu odmówi. Ustawianie meczów stało się tak “popularne”, bowiem wydatki bardzo często są większe niż zarobki. Dopóki można obstawiać mecze u bukmacherów, dopóty będzie problem z ich ustawianiem – “wyspowiadał się” oskarżony.

Krok po kroku

Tennis Integrity Unit, czyli organizacja walcząca z korupcją w “białym sporcie” już od dłuższego czasu pokazuje, iż karani będą wszyscy, którym cokolwiek się udowodni – bez wyjątku. Widać także, że nikt nie zamierza się patyczkować i do “zabawy” włączona jest również policja. W tym wypadku konsekwencją nie jest już wyłącznie zawieszenie w prawach gracza, ale również pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Zapewne w ciągu kilku miesięcy poznamy kolejne nazwiska zamieszane w współpracę z “Maestro”.Z jednej strony mogą to być gracze, którzy nigdy nie wypłynęli na szerokie wody. Z drugiej strony – kto wie, czy na cenzurowanym nie znajdą się tenisiści, którzy w ciągu kilku lat zaliczyli progres. A obecnie mogą zaliczać się do szerokiej czołówki. Bez wątpienia taki sukces byłby wyłącznie pożywką dla tych, którzy twierdzą, że internetowe zakłady to większy problem niż farmakologiczny doping. Pewnie jest w tym sporo racji..

***

Francuskie media dotarły do wieści, mówiących, że aresztowanych zostało również dwóch byłych tenisistów.. “Szczęśliwcami” są Yannick Thivant (kiedyś 590. na świecie) i Jerome Inzerillo, który w najlepszym okresie kariery był notowany na 354. pozycji w rankingu ATP. Co ciekawe – ten drugi w 2014 roku wygrał Futuresa rozgrywanego w Polsce. Spekuluje się, że około 40 francuskich tenisistów jest zamieszanych w tę sprawę. Na dodatek istnieje prawdopodobieństwo, że zatrzymania z Hiszpanii oraz Francji są ze sobą powiązane.

fot. L’Equipe

Dodaj komentarz

UA-120295791-1