Ivan Dodig, zawód tenisista

Nie każdy rodzi się z talentem do gry w tenisa, znani są również nieliczni, którzy na sam szczyt dochodzili dzięki ogromnej pracy, która wymagała bardzo dużo poświęceń i wyrzeczeń. Poznajmy Ivana Dodiga, zawodnika z pierwszej setki rankingu, który jest przykładem pokazującym, że ciężka praca może przynieść wyczekiwany efekt.


Ivan urodził się na terenach obecnej Bośni i Hercegowiny w Medziugorie, małej miejscowości zamieszkałej przez cztery tysiące ludzi. Pierwszy kontakt z tenisem miał miejsce w wieku ośmiu lat i już wtedy nic nie układało się po myśli Chorwata. Najbliższy kompleks tenisowy mieścił się w miejscowości oddalonej o trzy godziny od Medziugorie. Co mógł zrobić Ivan? Wstawał o godzinie szóstej i podróżował pieszo aby móc zacząć ćwiczyć od godziny dziewiątej. Takie doświadczenie było początkiem budowania charakteru, silnego charakteru wojownika z południowej części Hercegowiny.

Dlaczego Ivan występuje pod flagą Chorwacji? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jeszcze kilkanaście lat temu praktycznie nie można było mówić o istnieniu Bośniackiego Związku Tenisowego. Sam zainteresowany zdecydował się poprosić o pomoc związek chorwacki i tak się rozpoczęła przygoda Ivana Dodiga w Chorwacji.

 

Dodig był gotowy na wiele poświęceń aby tylko móc dążyć do wymarzonego celu. Pierwszym przystankiem były turnieje zawodowe w których Chorwat rozpoczął grę w wieku siedemnastu lat w 2002 roku. Jak wiemy turnieje rangi Futures bardzo często są rozgrywane w dziwnych miejscach, bardzo często zdarza się, że ITF wybiera dość duże miasto, najczęściej zawodnicy meldują się w małych klubach tenisowych. W takich miejscowościach bardzo ciężko o tani nocleg, którego potrzebował Ivan Dodig. Ba, czasami nawet sam Chorwat się nie łudził i decydował się spać w swoim aucie czy na dworcu. Najważniejsze było aby po zakończeniu obecnie trwającego turnieje znaleźć środki, które pozwolą na kolejną podróż – na miejscu niech się dzieję wola nieba.

Moje początki w zawodowym tenisie były bardzo trudne. Nie miałem pieniędzy – pamiętam, że spałem na dworcach kolejowych, dworcach autobusowych czy w tylnej części samochodu. Wszystko po to aby zaoszczędzić pieniądze, potrzebne do startu w następnej imprezie.

Niektóre kraje dają ogromne wsparcie dla swoich graczy ale są również takie przypadki, gdzie tenisiści muszą działać na własną rękę. Wiele razy zostawałem bez grosza w portfelu. Cieszę się jednak, że pokonałem tą „bezlitosną podróż” i dotarłem do tego miejsca.

Są kraje, które wszystko opłacają swoim zawodnikom. Jeśli przegrasz – nic się nie dzieję. Masz wszystko, jednak brakuje motywacji. Z drugiej strony gdy nie masz nic, walczysz o każdy grosz – motywacji nigdy nie brakuje.

Ivan był tenisistą, który występował na całym świecie, bardzo często można było zobaczyć jego nazwisko widniejące na listach zgłoszeniowych turniejów w Afryce! Jego dobra gra zaczęła się krystalizować w 2005 roku, kiedy to wygrał dwa swoje pierwsze turnieje. Notabene jeden z nich odbył się w Nigerii. Na próżno szukać jakichkolwiek informacji o tych wyprawach.

W tym samym czasie Ivan został przyjęty do akademii BreakPoint w niemieckim Halle. Chorwat był wtedy sklasyfikowanym w okolicach 500. miejsca w rankingu ATP. Warto odnotować, że z tej akademii wywodzą się tacy tenisiści jak Jarkko Nieminen, Gilles Simon czy Dmitry Tursunov.

Byłem w sklasyfikowany w okolicach 500. miejsca – wtedy zdecydowałem się pojechać do Halle. Wiedziałem, że nie będzie to łatwe, jednak czułem wsparcie bliskich mi osób. Od tamtego momentu wiele się zmieniło w moim życiu na dobre.

Współzałożyciel tejże akademii, Jan de Witt, od początku sądził, że Dodig jest gotowy na przełom w jego karierze.

Widziałem w nim wielkiego człowieka i niesamowitego sportowca, który miał zdecydowanie więcej zacięcia od innych tenisistów. Jego organizm nie był gotowy do podjęcia walki grając w pełnym wymiarze czasu. Był bardzo silny, jednak musiał poprawić poruszanie po korcie. Wszystko poszło naprzód, gdy rozpoczął współpracę z Martinem Stepankiem, jednym z trenerów w akademii w Halle.

 

Chorwat samemu sobie może zawdzięczać sukces sportowy, jednak nie zapomina również o dzieciach mających podobne problemy jak on kilkadziesiąt lat wstecz. Bardzo często spotyka się z wychowankami domów dziecka czy młodymi adeptami tenisa, nie wstydzi się opowiadać swojej historii. Wręcz przeciwnie uważa, że nie ma się czego wstydzić, jest to jego powód do dumy.

Obecnie Dodig jest sklasyfikowany na pięćdziesiątym trzecim miejscu, najwyżej był w trzeciej dziesiątce na pozycji dwudziestej dziewiątej. W swojej karierze wygrał dwa turnieje rangi Challenger i jeden turniej rangi ATP 250 rozgrywany w Zagrzebiu. Na korcie cechuje go zawziętość, bardzo rzadko można zobaczyć w jego oczach zrezygnowanie, nigdy nie pokazuje rywalowi swoich słabości. Droga przez ciernie, bo tak można nazwać jego początki, wytworzyła w nim cechy charakteru wojownika. Pewnie gdyby nie fakt, że Ivan pochodzi z mało zamożnej rodziny, teraz nie byłby tenisistą. Nie zawsze jego kariera układała się po jego myśli, w pierwszych latach zawodowej gry wyniki były bardzo słabe. Dodig nie odpuszczał – wiedział, że tylko ciężka praca może zmienić jego życie. Widział, że tenis jest jego życiem i musi dążyć do doskonałości..

Dodaj komentarz

UA-120295791-1